Pierwszy odcinku 9 sezonu pod tytułem "Little Yellow Book" znanego serialu rozpoczyna się od zauważenia przez skalmara jak główny bohater pisze coś w książce.
Zaciekawiło to naszą kałamarnice na tyle, że postanawia przeczytać zawartość książki gąbki. Wykorzystuje chwilę nieuwagi gąbki i czyta zawartość. Okazuje się, że
SpongeBob pisze manifest komunistyczny nawołujący do rewolucji proletariackiej bo przejrzał na oczy, że wykonuje niewolniczną pracę dla wstrętnego zachodniego, impralistycznego,kapitalisty Kraba. W manifescie nie brakuje nawoływań do zbrojnych rewolucji, gadania o równość et cetera. Ta przebrzydła gąbka ma taką prace u ciężko
pracującego self made biznesmana i się w dupie poprzewracało. Już sama nazwya Little Yellow Book nawiązuje do Little Red Book, nazywana biblią chińskich
komunistów. SpongeBob zawiodłem się na tobie. Nigdy nie zapomnimy ale nie jest jeszcze za późno na wybaczenie. Proszę niech wróci stary pogodny SpongeBob Kanciastoporty!!!!
Jestem obecnie przeziębiony przez co nie byłem dziś w szkole. Nie powiem. Poszczęściło mi się. Po wydaniu
telefonicznie werdyktu o nie pójsciu do szkoły przez moją mamę przebrałem się z powrotem w piżame i wskoczyłem pod kołdrę.
Dokończyłem The Grand Budapest Hotel. W dziele tym najbardziej mnie urzekło mnie z jakiegoś nieznanego mi powodu
to ujęcie.

Sam film oceniam na solidne osiem w skali 0/10. Sama historia nie była jakoś wybitana ale nie ma się do czego przyczepić za
to scenografia i oprawa audio wizualna była świetna.
Potem pooglądałem Youtube i zacząłem czytać Project Hail Mary. Około pierwszej zjadłem kopytka z sosesm
a koło trzeciej spaghetti.
Myślę czy jakoś w okolicach ferii nie zrobić serii let's play z Minecraft i wrzucić to na jutuby. Nazwałbym tą serię
Kanciasta Dolina jednak już jest taka seria i powiedziałbym, że bardzo znana muszę wymyślić inną nazwę.
Nie wiem ile odcinków bym zrobił ale na pewno chciałbym pokonać Ender Dragona. Pierwszą myślą były 24 odcinki i chyba
tak zrobię.
Piszę to trochę przed szóstą i dotarło do mnie, że warto by przepisać dzisiejsze lekcje ehh. Z jednej strony nie chce
mi się jutro do szkoły a z drugiej załamuje mnie fakt, że jutrzejsze lekcje też warto by przepisać.